Poetycka publikacja

Staraniem TPO został wydany tomik zawierający wiersze laureatów wszystkich 10 Otwockich Turniejów Jednego Wiersza. Wstępem opatrzyła go Maria Kościuszko, pomysłodawczyni i główna organizatorka tej cyklicznej imprezy, która od 2011 r. odbywa się pod auspicjami Towarzystwa.

Ze wstępu:

Maria Kościuszko Publikacja „Otwockie Turnieje Jednego Wiersza” zawiera utwory autorów nagrodzonych i wyróżnionych podczas dziesięciu imprez poetyckich zorganizowanych w latach 2007-2012. Siedemnastego listopada 2012 r. w pełnej uroku scenerii Muzeum Ziemi Otwockiej miał miejsce X Otwocki Turniej Jednego Wiersza. Ta jubileuszowa edycja  imprezy, przyciągającej do Otwocka miłośników poezji z różnych stron Polski, odbyła się dzięki organizacyjnemu i finansowemu wsparciu Towarzystwa Przyjaciół Otwocka. Niewątpliwą zasługą Towarzystwa jest uratowanie idei turniejów. Pod opieką TPO udało się zrealizować trzy ostatnie turnieje – VIII, IX i X. Tej znaczącej imprezie zagrażał ostateczny koniec, gdy działalność zakończyło Stowarzyszenie Artystów i Przyjaciół Kultury Otwockiej (SAiPKO), organizacja, pod której szyldem realizowane były wcześniej Otwockie Turnieje Jednego Wiersza.

A wszystko zaczęło się jesienią 2007 roku, a dokładnie 28 października, gdy do Cafe MDK zjechali uczestnicy pierwszego turnieju. Kolejne otwockie spotkania poetów odbywały się dwa razy w roku. Stanowiły trzon imprez, które nazywaliśmy początkowo wiosennymi lub jesiennymi spotkaniami z poezją, a później – być może zbyt górnolotnie – wiosennym lub jesiennym świętem poezji. Obok twórczości uczestników turnieju prezentowaliśmy poezję z najwyższej półki, a także piosenkę literacką. Wieczorem zatytułowanym „Czytanie Herberta” zaakcentowany został Rok Zbigniewa Herberta. Innym razem poświęciliśmy uwagę poezji i prozie oraz związkom z Otwockiem Mirona Białoszewskiego. Do udziału w spotkaniach zapraszaliśmy znajomych muzyków, którzy swymi występami wzbogacali program.

Zainteresowanych zawsze było wielu. Przyjeżdżali do nas z różnych stron, najwięcej było ich z Warszawy, ale docierali do Otwocka także z Płocka, Ciechanowa, Żyrardowa, Mławy, a nawet z tak odległych miejsc jak Świdnica, czy Gdańsk. Dzięki temu mogliśmy obcować z nazwiskami, które już się zapisały we współczesnej literaturze. Byli z nami aktywni twórcy i inicjatorzy kulturalnych wydarzeń w swoich środowiskach, autorzy literackich blogów, recenzenci współczesnej poezji, publikujący swoje wiersze w pismach literackich lub portalach internetowych. Duża grupa poetów istnieje i działa na Facebooku.

O randze wszelkiego rodzaju konkursów literackich świadczą jurorzy. W różnych okresach naszej działalności skład jury stanowili: Andrzej Tchórzewski, znany poeta, wybitny autor literatury eseistycznej i własnych zbiorów poezji, krytyk literacki; Aldona Borowicz-Tchórzewska, poetka, autorka nagradzanych tomików poezji, eseistka, krytyk literacki; Krzysztof Bieńkowski, poeta, autor zbiorów wierszy, twórca i naczelny redaktor pisma artystyczno-naukowego „Znaj”, mieszkający w Płocku; Jacek Karolak, poeta, autor kilku tomików poetyckich, nagradzany w konkursach literackich; Paweł Łęczuk, poeta, autor tomików wierszy, twórca stowarzyszenia „Enclave”, redaktor „Notatnika Literackiego”, animator kultury. A z naszej otwockiej strony – Wanda Szczypiorska, autorka opowiadań, których część wydała w zbiorze „Sidła” (nowe aktualnie publikuje w pismach literackich), ceniona komentatorka wierszy na portalach internetowych. Obecnie rolę jurorów pełnią (podkreślić trzeba, że bezinteresownie) Przemysław Bogusz i Sabina Bauman. Składam im podziękowania.

W ciągu minionych pięciu lat utrwaliła się turniejowa tradycja. Na podkreślenie zasługuje, że wśród uczestników zmagań, obok gości przyjezdnych, byli też otwocczanie. Także nagradzani i wyróżniani, na przykład Andrzej Wiśniewski czy Piotr Drzewiecki. Zawsze mogliśmy liczyć na grupę stałych bywalców, ale pojawiali się też całkiem nowi, młodzi ludzie, licealiści i studenci. Klaudyna Żelewska, Magdalena Duraj, Agnieszka Kłosińska, Monika Piątkowska czy Dawid Koncewicz to osoby, o których może jeszcze usłyszymy, jako o „młodych zdolnych”. Jedno jest pewne, impreza ta ma w Otwocku przyszłość. Chciałabym, żeby tradycja trwała i się rozwijała. Aby dla twórców oraz sympatyków poezji w Otwocku stanowiła coś ważnego i potrzebnego.

Sądzę, że ta  publikacja, której wydanie jest zasługą  Towarzystwa Przyjaciół Otwocka, umocni tradycję, zachęci kolejnych otwockich twórców poezji do wyjścia z cienia. Stanowi dobry prognostyk na dalszą przyszłość Otwockich Turniejów Jednego Wiersza.

Maria Kościuszko