Historia

I. Wstęp. 100 lat Towarzystwa Przyjaciół Otwocka (1912-2012)

Towarzystwo Przyjaciół Otwocka ma 100 lat – już sama ta konstatacja każe z szacunkiem pochylić się nad historią i dorobkiem najstarszej organizacji w mieście. Gdy dodać do tego fakt, że na podobny jubileusz Otwock poczekać musi jeszcze cztery lata, a więc TPO starsze jest, niż samo miasto – rola, jaką w naszej historii odegrała grupa mieszkańców, którzy w początkach ubiegłego stulecia postanowili wspólnie działać na rzecz swojej małej ojczyzny, tym bardziej wydaje się godna przypomnienia. Podobnie jak dokonania ich następców, kształtujących społeczny krajobraz miasta w drugiej połowie XX w. i później, aż do czasów współczesnych.

Sebastian Rakowski, obecny prezes TPO, podczas uroczystej sesji Rady Miasta, zwołanej 9 listopada 2011 r. z okazji 95-lecia nadania Otwockowi praw miejskich,  zauważył:

„Dziejami Otwocka rządził przypadek, szczęśliwy los – bo jakże inaczej nazwać fakt, że miasto powstało dzięki temu, że ktoś zmienił przebieg linii kolejowej, wytyczając ją przez lasy sosnowe. Tych szczęśliwych zbiegów okoliczności jest dużo więcej. Ale nic by nie znaczyły, gdyby nie ludzie, którzy postanowili je wykorzystać. Dzieliło ich niemal wszystko ale połączył sentyment do tego miejsca.”

Niniejsze opracowanie to próba przybliżenia współczesnym mieszkańcom działalności otwocczan, którzy na przestrzeni wieku pracowali na rzecz naszego miasta, pod szyldem Towarzystwa Przyjaciół Otwocka.

II. W czasach sołtysów na piaskach

Aby zrozumieć i docenić znaczenie działań podjętych przez miejscowych społeczników 100 lat temu, trzeba wiedzieć jak wyglądało podówczas życie na terenach dzisiejszego Otwocka. Rozwój tych okolic związany był z oddaniem do użytku Kolei Nadwiślańskiej (1877), biegnącej z Mławy, przez Warszawę, Lublin, Chełm, do Kowla. Jedną ze stacji zlokalizowano właśnie w Otwocku. Miejscowość, spopularyzowana dzięki osiadłemu nad Świdrem artyście Michałowi Elwiro Andriollemu, rysownikowi, wziętemu ilustratorowi poczytnych warszawskich czasopism, szybko stała się modnym miejscem letniego wypoczynku, a wkrótce została doceniona ze względu na swoje walory klimatyczne przez lekarzy, zwłaszcza tych specjalizujących się w leczeniu chorób płuc.

W 1893 r. dr Józef Geisler otworzył pierwsze w Otwocku sanatorium, w którym oprócz schorzeń dróg oddechowych leczono również przypadłości układu pokarmowego i nerwowego. Powstanie tego i kolejnych zakładów leczniczych oraz pensjonatów, gwałtowny przyrost liczby  mieszkańców, zainteresowanie kuracjuszy i letników z pobliskiej Warszawy szukających wytchnienia od miejskiego zgiełku – wszystko to złożyło się na rozkwit Otwocka, opisany w wielu publikacjach, m.in. w wydanej staraniem TPO pracy doktorskiej Witolda Stefana Trybowskiego. Nie miejsce tu na powielanie zawartych w tych publikacjach opisów, warto jednak wspomnieć, że tak dynamiczny rozwój Otwocka na przełomie XIX i XX w. oznaczał nie tylko szanse, ale i poważne wyzwania dla lokalnej społeczności.

W wydanym w 1893 r. przewodniku „Wille w Otwocku i warunki pobytu tamże” Edmund Diehl wspomina o 2 tysiącach mieszkańców. Na początku lat 20. ubiegłego stulecia liczba osób mieszkających w Otwocku na stałe wynosiła już niespełna 9 tysięcy, drugie tyle rocznie przyjeżdżało na wypoczynek i leczenie . Do zapewnienia odpowiednich warunków dla rosnącej liczby mieszkańców i przyjezdnych potrzebna była infrastruktura komunalna, której z początku brakowało; nad żywiołem, jakim była rozrastająca się osada nikt nie panował. Jak pisał cytowany już Edmund Diehl „w przeciągu lat 7 stopniowego wzrostu danej miejscowości nie było żadnego zarządu, któryby myślał o potrzebach i wygodach mieszkańców, a inicjatywa prywatna natrafiała zawsze na pewnego rodzaju przeszkody lub z niedowierzaniem przyjmowana była.” Podobne spostrzeżenia znajdziemy w drugim z cytowanych powyżej źródeł, informatorze z 1925 r.:

„Otwock, zabudowując się nader szybko, zajął tereny należące do trzech gmin sąsiednich i w następstwie pod względem administracyjnym, należąc do trzech gmin, zarządzany był przez trzech sołtysów. Zupełna zależność od zebrań gromadzkich i nieuwzględnianie przez nie najelementarniejszych potrzeb ludności letniska, a także małe uspołecznienie tejże ludności, stwarzały stan prawie beznadziejny. Zawało się, że na tym nieurodzajnym piasku otwockim żaden większy czyn, żadna poważniejsza praca powstać nie może.”

Błyskawiczny rozwój otwierający nowe perspektywy, z drugiej zaś strony niezaspokojone podstawowe potrzeby społeczności – to najważniejsze elementy historycznego tła, towarzyszącego pierwszym próbom zorganizowania się części związanej z Otwockiem inteligencji wokół realizacji zadań, którymi dziś zajmuje się miejski samorząd.

III. Otwoccy społecznicy z Warszawy

Wniosek o zarejestrowanie Towarzystwa Przyjaciół Otwocka wniosło do Warszawskiego Urzędu Gubernialnego trzech mieszkańców Warszawy. Złożono go, wraz z projektem statutu Towarzystwa, 12 listopada 1912 r. Zarówno Warszawa, jak i dzisiejszy Otwock znajdowały się wówczas w zaborze rosyjskim. Wnioskodawcami byli Adam Wizel, Gustaw Krukowski i Jakow Pragier. Dwaj pierwsi to lekarze, wspólnie prowadzili zakład leczniczy w Otwocku. Wizel, warszawski radny, był znanym specjalistą w dziedzinie chorób psychicznych, organizatorem, założycielem i pierwszym kierownikiem naukowym Sanatorium dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Zofiówka” w Otwocku. Najmniej wiadomo o Pragierze, który został upoważniony do kontaktowania się z urzędem w sprawach związanych z rejestracją Towarzystwa. Jak wynika z dokumentów zachowanych w Archiwum Państwowym miasta stołecznego Warszawy, był właścicielem domu i obrońcą sądowym. Prośba, skierowana przez tę trójkę do gubernatora, brzmiała następująco:

„Załączając niniejszym projekt Statutu Towarzystwa w dwóch egzemplarzach i dwa pokwitowania wpłaty pieniędzy na opublikowanie, mamy honor prosić Waszą Ekscelencję o wniesienie do Warszawskiego Urzędu Gubernialnego ds. Stowarzyszeń celem rejestracji świeżo powstałego Towarzystwa. Do złożenia jego, podpisania się w terminie, dokonania w projekcie Statutu zmian i zgody na nie, a także otrzymania zatwierdzonego Statutu z powrotem i do odbioru upoważniamy (…) Jakowa Pragiera (…) lub Pom.[ocnika]  Adwok. Przysięgł. Leona Eduardowicza Kona, obu razem albo każdego z osobna.”

Przed wydaniem decyzji w tej sprawie władze gubernialne zasięgały opinii innych organów, na temat zarówno samego wniosku, jak i jego autorów. W aktach zachowała się m.in. opinia Oberpolicmajstra Warszawskiego:

„Do  Gubernatora  Warszawskiego
Wracając niniejszym do projektu Statutu „Towarzystwa Przyjaciół Otwocka” informuję Waszą Ekscelencję, że o założycielach tego Towarzystwa: Gustawie Gienrikowiczu Krukowskim, ur. 25 lutego 1879 r., wyznania mojżeszowego, doktorze medycyny, stałym mieszkańcu m. Warszawy i o Jakowie Ajzykowiczu Pragierze, ur. w 1853 r., wyznania mojżeszowego, właścicielu domu, obrońcy sądowym, stałym tutejszym mieszkańcu, w czasie przebywania w m. Warszawie nic nagannego nie dało się stwierdzić. Adam Mawrykiewicz Wizel ur. w 1866 r., wyznania mojżeszowego, doktor, stały mieszkaniec m. Warszawy, 4 kwietnia 1902 r. był poddany rewizji przy likwidacji żydowskiego kółka socjalistycznego, rewizja niczego nagannego nie wykryła. Innych niekorzystnych wiadomości o Wizlu u mnie, ani w Wydziale Ochrany nie ma.”

Wobec braku przeciwwskazań i zgodności wniosku oraz przedstawionego statutu z obowiązującymi przepisami, Towarzystwo Przyjaciół Otwocka zostało 17 grudnia 1912 r. wpisane do Rejestru Stowarzyszeń i Związków Guberni Warszawskiej.

IV. Dla poprawy warunków i dostarczania rozrywek

Fragment pierwszej strony historycznego statutu TPO z 1912 r. Statut określał rejon działalności Towarzystwa: „miejscowości o nazwie: Wille Otwockie, Glinieckie, Świderskie, i Wiązowskie, znajdujące się w Guberni Warszawskiej, powiatu Nowomińskiego, gminy Otwock, Karczew i Wiązowna. Siedziba Towarzystwa – wieś Otwock”. Celem organizacji miało zaś być wprowadzenie i utrzymanie w tych miejscowościach „poprawy warunków gospodarczych, sanitarno-higienicznych i ogólnokulturalnych oraz dostarczanie rozrywek letnikom i chorym przebywającym w tych miejscowościach”. W statucie przedstawiono ponadto szereg środków, mających służyć Towarzystwu do osiągnięcia jego celu. TPO mogło m.in. zabiegać u władz o zaspokajanie potrzeb miejscowości, w których działało, wspierać budowę dróg i oświetlenia, a także „budować szkołę, ochronkę dla dzieci swoich członków, czytelnie, laboratoria, zakład dezynfekcyjny, biblioteki; zorganizować bezpłatne biuro informacyjne o istniejących w Otwocku zakładach leczniczych, pensjonatach, wolnych mieszkaniach letniskowych, adresach lekarzy, metodach leczenia, kosztach leczenia; zakładać w Otwocku drużynę strażacką, teatry, sanatoria publiczne, zakłady filantropijne; organizować  naukowo popularne czytelnictwo, wystawy, wycieczki, koncerty, bale, zabawy.” Wszystko to, oczywiście, „na podstawie obowiązujących przepisów prawnych i z pozwoleniem właściwych rządowych władz”.

Dwa miesiące po wpisaniu Towarzystwa do Rejestru Stowarzyszeń i Związków Guberni Warszawskiej, w lutym 1913 r., urząd gubernialny otrzymał oświadczenie podpisane przez przewodniczącego i  sekretarza TPO, w którym podany był skład 12-osobowego zarządu organizacji. Zarząd ten stanowili: Władysław Czaplicki (przewodniczący) Adam Wizel (wiceprzewodniczący), Edward Kasperowicz (sekretarz), Zygmunt Szmidt (skarbnik), a także członkowie: Stanisław Krzyżanowski, Józef Geisler, Albert Emanuel, Aleksander Kowalski, Henryk Weltstaub, Hipolit Cybulski, Jakow Pragier i Władysław Przygoda. Trzy osoby z tego grona (Wizel, Pragier i Przygoda) mieszkały w Warszawie, pozostali byli mieszkańcami Otwocka.

Hipolit Cybulski Większość w pierwszym zarządzie TPO stanowili lekarze. Przewodniczący, Władysław Czaplicki, był lekarzem Kolei Nadwiślańskich, pracował ponadto w otwockich sanatoriach; Stanisław Krzyżanowski (ojciec Ireny Sendlerowej) miał prywatny zakład leczniczy, był też asystentem w sanatorium innego członka zarządu – wspomnianego już Józefa Geislera, pioniera otwockiego lecznictwa; Hipolit Cybulski kierował sanatorium Warszawskiego Towarzystwa Przeciwgruźliczego, a po I wojnie światowej został lekarzem naczelnym Uzdrowiska m.st. Warszawy; Władysław Przygoda prowadził prywatną praktykę w Warszawie i Otwocku, a po śmierci swego ojca przekształcił prowadzony przez niego Zakład Higieniczno-Dietetyczny dla Izraelitów w Sanatorium Przeciwgruźlicze dla Żydów, piastował też funkcję lekarza naczelnego sanatorium Marpe.

Lekarzami byli także jeden z założycieli Towarzystwa – Adam Wizel oraz Albert Emanuel. Poza medykami, w pierwszym zarządzie TPO znaleźli się Edward Kasperowicz, współautor cytowanego informatora z 1925 r., inżynier Zygmunt Szmidt, Jakow Pragier (jeden z założycieli, przedstawiony powyżej), Henryk Weltstaub i Aleksander Kowalski. W znanych autorowi niniejszego opracowania dokumentach i publikacjach nie ma informacji o dwóch ostatnich osobach, ale nazwisko Henryka Weltstauba przewija się w dostępnym w cyfrowym archiwum Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego sprawozdaniu Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Subjektów Handlowych Wyznania Mojżeszowego w Warszawie za rok 1890 (osoba o tym nazwisku należała do tej organizacji), można więc domniemywać, że Henryk Welstaub był przedstawicielem żydowskiej rodziny związanej z handlem.

O pierwszych inicjatywach Towarzystwa Przyjaciół Otwocka donosił Kurjer Warszawski z 26 kwietnia 1913 r. w dziale korespondencji (pisownia oryginalna):

„W niedzielę po południu, w miejscowym kasynie odbyło się ogólne zebranie nowo zawiązanego „Towarzystwa przyjaciół Otwocka”. Po wybraniu przewodniczącego zebrania, prezes zarządu dr. Czaplicki odczytał sprawozdanie z dotychczasowej działalności zarządu. Zapoczątkowano działalność „Biura informacyjnego” o wolnych lokalach i pomieszczono je obok centralnej stacji telefonów przy ul. Kościelnej. Tow. zamierza w niedalekiej przyszłości wysyłać na pociągi oficjalistę dla ułatwienia przybyłym letnikom wynalezienia mieszkań odpowiednich. Obstalowano plan Otwocka, który w kopji będzie mógł być nabywany przez zainteresowanych. Ułożono chodniki z płyt betonowych na części ulicy Kościelnej, przy częściowej pieniężnej pomocy właścicieli willi i sklepów, przy tej ulicy położonych. Projektowane jest założenie własnej fabryki płyt betonowych. Posłano nadto petycje do do naczelnych władz o wyjednanie dla Otwocka oddzielnej jednostki administracyjnej t.j. Gminy, a także aby wokoło nowego „Bazaru” nie dopuszczano siedlisk nieporządku, jak to ma miejsce wokoło starego targu przy stacji. Utworzono ochotniczą straż ogniową. Zarząd wystąpił też do władz o utworzenie komunikacji elektrycznej z centrum Warszawy.”

Gazeta informowała też o planach Towarzystwa na rok 1914: „Utworzyć kontrolę i rekomendację stróżów i zobowiązać właścicieli do przyjmowania tylko stróżów zapisanych do tej kontroli; zorganizować skuteczną walkę z rozwielmożnionem w Otwocku, a wielce niepożądanem faktorstwem przy wynajmie willi; utworzyć komisję sanitarną, która czuwałaby nad zachowaniem czystości.”

V. Od trzech gmin do jednego miasta

Starania o ustanowienie dla Otwocka odrębnej jednostki administracyjnej podejmowane były jeszcze przed 1913 r. Ich echa znaleźć można m.in. w wydanej 1972 r. książce „Otwock 1407 – 1967”. Krystyna Kubiak, autorka rozdziałów poświęconych historii okolic Otwocka od czasów średniowiecza po wiek XX, cytując dokumenty przechowywane w Powiatowym Archiwum Państwowym, podaje:

„Zebranie gminne gminy Otwock postanowiło w dniu 20 IV 1908 r. zwrócić się do władz z petycją o wyłączenie z gminy miejscowości: Wille Otwockie, Wełmontowice, Stasinek i Anielin, ponieważ wymagają one innego zarządu i prowadzenie spraw tych miejscowości dla jednego wójta jest za uciążliwe. W kilka lat później (3 VII 1912 r.) na zebraniu mieszkańców wsi Wille Otwockie padło żądanie (promotorem był wójt gminy Otwock, Jan Floryańczyk) utworzenia z tej miejscowości oddzielnej jednostki administracyjnej (…).”

Starania te nie znajdowały jednak poparcia u władz carskich. Nowe perspektywy otworzył wybuch I wojny światowej w 1914 r. W Otwocku powstał Komitet Obywatelski, który, jak czytamy w informatorze z 1925 r., „ześrodkował w sobie wszystkie sprawy doby współczesnej, a więc i sprawy administracyjne”. Liderami tego ruchu zostali działacze TPO – lekarze Władysław Czaplicki i Hipolit Cybulski. Społecznicy „zabiegają o stronę sanitarną Otwocka, mając przy tem na uwadze danie pierwszych podwalin pod samorząd miejscowy. Powstaje zatem w Otwocku szpital, studnia artezyjska, wprowadzone zostają przepisy sanitarne, zakłada się szereg ochronek dla dziatwy (…) zaś w rzeczywistości szkółek elementarnych.”

Po zajęciu Warszawy przez wojska niemieckie komitet został rozwiązany, a jego zadania przejęło Towarzystwo, tworząc miejscową administrację, z działami bezpieczeństwa, opieki społecznej, sanitarnym, oświatowym, pocztą itp. I właśnie wtedy, w tych burzliwych czasach, działaczom Towarzystwa udało się przekonać władze niemieckie do utworzenia odrębnej jednostki administracyjnej. Do Cesarskiego Urzędu Okręgowego Zarządu Cywilnego w Nowo Mińsku pisał w tej sprawie, w imieniu TPO, dr Antoni Michałowski. Rozpatrujący sprawę urzędnik odpisał m.in.:

„Motywy, które Pana do tego podania skłoniły, mianowicie że Otwock jako kurort bardzo się rozwinął i zupełnie stracił charakter wioskowy, że zarząd gminy składający się z włościan nie uwzględnia potrzeb miejscowości kuracyjnej i nie wprowadza tam niezbędnych ulepszeń w dziedzinie sanitarnej i że większość obywateli otwockich pozbawiona jest prawa głosu, gdyż nie posiada przepisanych przez prawo 3 morgów ziemi, uprawniających do wyborów do gmin wiejskich, trafiają mi do przekonania. Przychylam się przeto do wniosku, aby Otwock przekształcony został w samodzielną jednostkę gminną.”

Oficjalna decyzja władz niemieckich o wydzieleniu Otwocka z powiatu nowomińskiego i włączeniu do powiatu warszawskiego została wydana w marcu 1916 r. A już 9 listopada 1916 r. niemiecka administracja nadała Otwockowi prawa miejskie. Zarówno doprowadzenie do połączenia terenów należących do trzech różnych gmin (Karczewa, Glinianki i Wiązowny), jak i do uzyskania przez nową gminę statusu miasta, jest niewątpliwą zasługą działaczy Towarzystwa Przyjaciół Otwocka, którzy wkrótce potem znaleźli się w pierwszych, pochodzących z wyborów, władzach samorządowych.

VI.  Odkryci po pół wieku

Wydaje się, że dla realizacji celów, jakie przyświecały założycielom Towarzystwa, odpowiedniejsza była po 1916 r. formuła działalności miejskiego samorządu, niż organizacji społecznej. Nazwiska przedwojennych członków TPO znajdują się więc w wykazach radnych, nie są natomiast szerzej znane działania samego Towarzystwa z czasów po uzyskaniu przez Otwock praw miejskich.

Krajobraz społeczny miasta przeorała II wojna światowa, która zmieniła jego charakter. Po ciosie, jakim była fizyczna likwidacja ponad połowy mieszkańców, wymordowanych przez Niemców w miejscowym getcie, lub wywiezionych do obozu zagłady w Treblince, Otwock nigdy nie powrócił do dawnej świetności. Tradycja społecznikowskich działań, w których dla dobra swego miasta jednoczyli siły Polacy i Żydzi, na całe dziesięciolecia odeszła w zapomnienie.

Paradoksalnie, dokonania pionierów otwockiej samorządności odkryła na nowo i dała im dalszy ciąg, osoba spoza Otwocka – młoda urzędniczka Powiatowego Archiwum Państwowego, która – jak wielu nowych mieszkańców miasta – przyjechała tu za pracą. Swoimi wspomnieniami zgodziła się podzielić na potrzeby tego opracowania.

Rozmowa z Krystyną Kubiak, prezesem TPO w latach 1969-1974

Krystyna Kubiak Reaktywowała Pani działalność TPO po kilkudziesięcioletniej przerwie. Jak do tego doszło?

Nie jestem otwocczanką, przyjechałam do Otwocka w 1962 r., zaraz po ukończeniu studiów na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, wcześniej mieszkałam koło Tomaszowa Mazowieckiego. Zostałam zatrudniona w Archiwum Państwowym, na stanowisku kierownika. Dziś archiwum ma piękną, wygodną siedzibę, jest skomputeryzowane; wtedy warunki nie były tak komfortowe – skromny budynek i mnóstwo dokumentów, bez ewidencji. Trzeba było to wszystko uporządkować, a archiwum obejmowało wówczas swoim zasięgiem cztery powiaty: otwocki, garwoliński, miński i rycki.

Ponieważ miałam mieszkać Otwocku, chciałam dowiedzieć się o nim jak najwięcej, zaczęłam więc od akt Zarządu i Rady Miasta Otwocka. Wiosną 1966 r. natrafiłam na dokument z którego wynikało, że w 1916 r. Otwock otrzymał prawa miejskie. Później kilkakrotnie natknęłam się na informacje, że starania o nadanie praw miejskich znacznie przybrały na sile kiedy włączyło się do nich Towarzystwo Przyjaciół Otwocka, a szczególnie duże zasługi miał doktor Antoni Michałowski. Tymi informacjami podzieliłam się z moim szefem, dyrektorem Archiwum Państwowego Miasta Warszawy i zdecydowaliśmy, że trzeba zawiadomić władze miejskie – przypadało bowiem właśnie 50-lecie miasta.

Przewodniczący prezydium Miejskiej Rady Narodowej, nieżyjący już Henryk Gniewkowski oraz ówczesne władze polityczne, czyli komitet partii, zdecydowali, że odbędą się obchody jubileuszu. Uroczystą sesję zorganizowano w grudniu 1966 r., ja wygłosiłam podstawowy referat o historii miasta. Podczas przygotowań do jubileuszu wróciła sprawa TPO – uznano, że skoro Towarzystwo miało swój udział w tworzeniu miasta, w nadaniu praw miejskich, to warto je reaktywować.

A Pani została jego pierwszym, po długiej przerwie, prezesem.

Tak, a nie było to dla mnie zadanie łatwe. Byłam wówczas bardzo młoda, poza tym przyjechałam z zewnątrz i nie znałam ludzi, a praca w archiwum nie dawała wielu sposobności do kontaktów z mieszkańcami. Ale decyzja zapadła, pierwsze zebranie reaktywowanego Towarzystwa odbyło się 19 września 1969 r. Powstał trzynastoosobowy zarząd, w tym pięcioosobowe prezydium, w którego skład weszli poza mną: wiceprezes – doktor Ryszard Dobrucki (ordynator jednego z oddziałów w szpitalu przy ul. Reymonta), skarbnik – Teresa Lipińska (dyrektorka biblioteki), sekretarz – Mirosława Mizerska i Kazimierz Śladewski, otwocki poeta.

Rozpoczęliśmy starania o pozyskanie członków, za mojej kadencji do Towarzystwa należało ok. 70 osób. Byli to głównie ludzie, którzy znali miasto i sami byli znani – m.in. przedstawiciele władz miejskich, nauczyciele, lekarze. Z początku nie mieliśmy ani pieniędzy na działalność, ani lokalu (własnej siedziby zresztą nie udało się uzyskać również w kolejnych latach). Zebrania zarządu odbywały się w bibliotece, w maleńkim gabinecie pani dyrektor. Postanowiliśmy robić to, co możliwe w tych warunkach; chodziło nam głównie o popularyzowanie informacji o mieście.

Jak wyglądała działalność Towarzystwa?

Ważnym jej elementem były publikacje. Przygotowaliśmy do druku książkę „Otwock 1407-1967”, która została pozytywnie zaopiniowana przez Mazowiecki Ośrodek Badań Naukowych. Była to monografia miasta, do której punkt wyjścia stanowił rozwinięty referat, napisany przeze mnie na 50-lecie Otwocka. Wydanie sfinansowały z nadwyżki budżetowej władze miasta. Dziś wydaje się to dziwne, ale wówczas problemem było zdobycie papieru. W wydrukowaniu kolejnych publikacji bardzo pomógł nam Mikołaj Szczepkowski, pracujący wówczas w Instytucie Badań Jądrowych. Ukazały się trzy zeszyty zawierające artykuły o tematyce związanej z miastem i regionem – już za kadencji kolejnych władz Towarzystwa. Teksty do nich pisali zarówno miejscowi autorzy, jak i osoby spoza Otwocka, z dorobkiem w swoich dziedzinach.

Do pierwszej grupy zaliczali się nauczyciele Zbigniew Minakowski i Irena Żelazna, kierownik ogniska muzycznego Wielisław Kadlec, zastępca naczelnika miasta Janusz Mościcki, inspektor oświaty i wychowania Franciszek Solak, związani z otwockim rzemiosłem Tadeusz Strykier (starszy cechu) i Józef Zalewski ze Spółdzielni Rzemieślniczej Otwock, instruktor harcerski Jerzy Kudlicki, wspomniani już Ryszard Dobrucki, Teresa Lipińska oraz Janusz Kozłowski i jego syn Paweł, który wówczas był licealistą.

Janusz Kozłowski to postać związana z Towarzystwem i Otwockiem na wielu płaszczyznach, bardzo wszechstronny człowiek. Był nauczycielem muzyki, uczył gry na fortepianie, opracował muzycznie melodię wygrywaną przez kurant zegara na ratuszowej wieży – była to melodia spod Karczewa, zaczerpnięta z tomu Oskara Kolberga pt. „Mazowsze”. Sam zegar zamontowali na wieży otwoccy rzemieślnicy, w tzw. wtedy czynie społecznym. Wracając do Janusza Kozłowskiego – pisał o ludziach pióra i pędzla, znanych artystach przebywających w Otwocku; jego największą chyba pasją była jednak przyroda. Opisywał ją, zabiegał (z powodzeniem) o utworzenie w okolicach Otwocka rezerwatów, kierował miejscowym kołem Ligi Ochrony Przyrody.

Autorzy spoza Otwocka to specjaliści z różnych dziedzin, którzy pisali na tematy związane z miastem i regionem. Byli wśród nich Jerzy Głosik z Muzeum Archeologicznego w Warszawie, Jolanta Adamska z Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich (pisała o akcjach ruchu oporu w powiecie otwockim), wspomniany już Mikołaj Szczepkowski (opisał walki, jakie toczyły się we wrześniu 1939 na odcinku od Warszawy do Dęblina) i prof. Jerzy Minczewski (dyrektor IBJ). Oprócz wydawnictw warto też wspomnieć kronikę miasta, prowadzoną przeze mnie w ramach działalności Towarzystwa, wyróżnioną w ogólnopolskim konkursie.

Wydawanie publikacji nie było jedyną formą aktywności Towarzystwa po jego reaktywacji.

Tak, organizowaliśmy także spotkania i wystawy, których tematyka nawiązywała często do wydarzeń o wydźwięku ogólnopolskim. Na przykład w Roku Nauki Polskiej (1973) zorganizowaliśmy wystawę i cykl odczytów pracowników naukowych IBJ na temat energetyki jądrowej oraz wykład doc. Macieja Bielickiego poświęcony astronomii; w tym samym roku przypadała 90. rocznica śmierci Cypriana Kamila Norwida i z odczytem o poecie wystąpił Janusz Odrowąż-Pieniążek, dyrektor Muzeum Literatury.

Podobnie jak w naszych publikacjach, również i podczas spotkań swoją wiedzą o mieście dzieliły się osoby mieszkające tutaj, ale i specjaliści z różnych dziedzin zapraszani spoza Otwocka. Kilkukrotnie, 13 maja z okazji obchodzonego przed laty Dnia Towarzystw Regionalnych, zapraszaliśmy na spotkania TPO przedstawicieli władz i instytucji miejskich. Były też spotkania z naszymi członkami: nauczyciele Maria Pieczyńska i Zbigniew Minakowski opowiadali o tajnym nauczaniu prowadzonym w Otwocku podczas okupacji hitlerowskiej, Janusz Kozłowski przedstawiał przyrodę okolicznych rezerwatów. Gościem Towarzystwa był Bonifacy Obidziński, weteran ruchu robotniczego. Anna Prószyńska z Instytutu sztuki PAN opowiadała o zabytkach powiatu otwockiego, poeta Kazimierz Śladewski prezentował swoje wiersze.

Spotkania  najczęściej miały miejsce w bibliotece, lub w sali domu kultury, w zamkniętym obecnie budynku Teatru im. S. Jaracza, gdzie organizowaliśmy również wystawy. Pierwsza wystawa odbyła się w 1971 r., prezentowane były zdjęcia nadesłane na konkurs fotograficzny, który ogłosiliśmy. Tytuł konkursu brzmiał „Otwock i jego ludzie”, pierwszą nagrodę otrzymał Tadeusz Krekora. Poza wspomnianymi już wystawami związanymi z IBJ, współorganizowaliśmy też wystawę archeologiczną – w Szkole Podstawowej nr 2, we współpracy z Muzeum Archeologicznym i dyrekcją szkoły.

Z tych wspomnień wyłania się obraz TPO jako organizacji skupiającej szczególnie aktywnych mieszkańców miasta. Przypomnijmy gdzie można dziś zapoznać się z ich dorobkiem.

Wydane przez Towarzystwo publikacje są dostępne w Miejskiej Bibliotece Publicznej, ale nie wszystkie inicjatywy naszych członków doczekały się sfinalizowania. Doktor Ryszard Dobrucki, którego „Zarys rozwoju lecznictwa otwockiego w okresie 30-lecia” znalazł się w pierwszym z wydanych przez nas zeszytów, opracował także sylwetki lekarzy szczególnie zasłużonych w czasie gdy Otwock stawał się na przełomie stuleci ważnym ośrodkiem leczniczym. Ta praca nie została wydana, być może o jej publikacji można by rozmawiać z rodziną autora, który już nie żyje. Inne ciekawe tematy, podejmowane przez naszych działaczy, to historia tajnego nauczania w Otwocku (spisywał ją Zbigniew Minakowski) i rejestr budynków drewnianych wzniesionych od drugiej połowy XIX w. do 1939 r. Nic mi nie wiadomo, aby te dwie pozycje doczekały się publikacji, ich los jest mi nieznany. Rejestr starych budynków opracowali autorzy związani z Tadeuszem Sarneckim, prezesem TPO od czerwca 1978 r., który zmarł w trakcie swej kadencji. Pan Sarnecki pokazywał mi ów rejestr, ale nie wiem, co stało się z tym dokumentem.

Pani kadencja, jako prezesa TPO, zakończyła się w 1974 r. Działała Pani w Towarzystwie również w kolejnych latach?

Tak, do 1979 r. W latach 70. nastąpiły zmiany w moim życiu zawodowym – z archiwum przeszłam w 1972 r. do Urzędu Miasta, gdzie najpierw byłam zastępcą inspektora Wydziału Kultury, następnie kierownikiem Wydziału Organizacyjnego, zastępcą naczelnika miasta (od 1982 r.), a wreszcie wiceprezydentem (1986-1990). Na zajmowanie się sprawami Towarzystwa nie miałam już czasu z racji licznych obowiązków zawodowych.

VII. W PRL i po zmianie ustroju

Kolejnym, po Krystynie Kubiak, prezesem TPO został Stanisław Wilk, który pełnił tę funkcję w latach 1974 – 1978. Pytany o ten okres nie przypomina sobie obecnie innej działalności, niż wydawanie opisanych przez Krystynę Kubiak zeszytów. W czerwcu 1978 r. wybrano nowe władze Towarzystwa, w składzie: Tadeusz Sarnecki (prezes), Zofia Gągała (wiceprezes), Krystyna Kubiak (sekretarz), Aniela Boska (skarbnik) oraz Janusz Kozłowski, Stanisław Laskarys, Henryk Jalitto, Zbigniew Stec, Leszek Korczak, Ryszard Dobrucki, Teresa Lipińska, Barbara Karpińska i Zbigniew Minakowski (członkowie zarządu). Ogłoszono, że w siedzibie Stronnictwa Demokratycznego przy ul. Sosnowej 3 odbywają się dyżury TPO, podczas których można otrzymać deklaracje dla nowowstępujących, opłacić składki członkowskie i uzyskać informacje o bieżącej działalności organizacji. Zachował się komunikat, wydany po wyłonieniu nowych władz, w którym przedstawiono działalność TPO oraz plany na lata 1978 – 1979. W komunikacie tym czytamy:

„Towarzystwo zajmuje się ochroną przyrody i zabytków, wydaje rocznik „Otwock” , prowadzi kronikę miasta Otwocka, zbiera materiały z dziejów miasta i eksponaty do izby pamiątek, zalążka przyszłego muzeum regionalnego. Stwarza szerokie pole aktywności kulturalnej dla wszystkich mieszkańców regionu.”

Powyższe zadania realizowane były w ramach pięciu komisji: organizacyjnej, historycznej, wydawniczej, ochrony środowiska oraz kultury i oświaty. I tak, dla przykładu, plan pracy Komisji Kultury i Oświaty na III kwartał 1978 r. i na rok 1979 przewidywał: przeprowadzenie szeregu ilustrowanych przeźroczami wykładów z cyklu „Studium wiedzy o kulturze i sztuce”, zorganizowanie spotkań i odczytów dla dorosłych i młodzieży, a także kilku krajowych i zagranicznych wycieczek. Tematyka planowanych wykładów i odczytów (zwłaszcza dla dorosłych) wybiegała poza zagadnienia związane z Otwockiem. Wśród proponowanych tematów były m.in. teatr polski po wojnie, współczesna muzyka polska, ochrona przyrody, czy koegzystencja państw o różnych ustrojach politycznych. Tak szeroki zakres zagadnień wpisywał się w ogólną koncepcję funkcjonowania Towarzystwa, które – zgodnie z zachowanymi materiałami – miało skupiać się na dwóch zadaniach: odtwarzaniu i popularyzowaniu historii miasta i regionu oraz pobudzaniu życia intelektualnego. W dołączonym do komunikatu dokumencie o charakterze deklaracji programowej czytamy m.in.:

„Rozmach i różnorodność działalności kulturalnej, oświatowej i społecznej, liczna warstwa ludzi wykształconych, obecność twórców (malarzy, rzeźbiarzy, muzyków i literatów) składają się na warunki, które pozwalają na stworzenie w Otwocku bardzo żywego środowiska intelektualnego i twórczego z dalszą perspektywą rozwoju.”

Prezes Stanisław Kilim i sekretarz Alicja Azulewicz-Rek Jak wspomina w przytoczonej powyżej rozmowie Krystyna Kubiak, Tadeusz Sarnecki zmarł w trakcie swej kadencji. Działalność Towarzystwa została zawieszona w stanie wojennym, następnie zaś była prowadzona bardzo nieregularnie. Po raz pierwszy po kilkuletniej przerwie wznowiono ją w 1987 r. Na zebraniu organizacyjnym 3 marca wyłoniono zarząd w składzie: Stanisław Kilim (prezes), Andrzej Kobza (wiceprezes), Alicja Azulewicz-Rek (sekretarz), Cezary Olczak (skarbnik) Mirosław Kulesza, Kazimierz Śladewski, Irena Sarnecka-Derkacz, Andrzej Moczulski (członkowie zarządu). Program działalności przedstawiony podczas tego zebrania przewidywał m.in. gromadzenie pamiątek i wspomnień o Otwocku, opracowywanie zebranych materiałów i wydawanie ich w formie biuletynu oraz prezentację dorobku miejscowych twórców nieprofesjonalnych. Realizacja tych planów przebiegała z dużymi problemami. Udało się wydać jeden biuletyn (trzeci i ostatni z zapoczątkowanej w poprzednich latach serii zeszytów) oraz zorganizować dla członków TPO dwa duże spotkania – „Wieczór wspomnień” 14 maja 1988 i noworoczne spotkanie przy choince 14 stycznia 1989 r. – oba w klubie osiedlowym Perła przy ul. Sportowej, który stał się pod koniec lat 80. siedzibą Towarzystwa. Po trzech latach działalności i kilku zmianach personalnych, w kwietniu 1990 r. zarząd zawiesił jednak działalność „z uwagi na małe zainteresowanie mieszkańców i władz Otwocka problemami TPO” .

Kolejnym prezesem został Andrzej Kobza Ponowna reaktywacja Towarzystwa miała miejsce w połowie lat 90. z inicjatywy reprezentującego Urząd Miasta Leszka Korczaka, który doprowadził do spotkania zarządu i przekonywał do podjęcia działalności. „Potrzeba działania, zainteresowanie mieszkańców Otwocka potrzebami kulturalnymi miasta, szereg ważnych inicjatyw – nawiązanie kontaktów zagranicznych itp., stworzyło potrzebę wg p. Korczaka reaktywowania TPO” – odnotowano w protokole ze spotkania. Zarząd przychylił się do tych argumentów, mimo podejrzeń, że nagłe zainteresowanie ze strony urzędników jest związane ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi i obaw „czy aby pod skrzydłami TPO niektórzy obecnie bardzo zapaleni do prac TPO radni, urzędnicy UM i inni działacze nie zechcą kandydować ponownie do władz i wykorzystywać TPO jako swojego rodzaju partii politycznej”. O wznowieniu działalności postanowiono pod koniec lutego, a już w połowie marca w poczet członków przyjęto blisko 50 osób. Na 15 kwietnia 1994 r. zwołano Walne Zebranie TPO, na więcej jednak organizacyjnego impetu nie starczyło. Walne Zebranie zostało przerwane, a wznowić je udało się dopiero 19 czerwca 1995 r., a więc ponad rok później. Wybrano wówczas nowe władze; w zarządzie znaleźli się Andrzej Kobza (prezes), Janina Fuksiewicz (zastępca), Alicja Azulewicz-Rek (sekretarz), Ryszard Borkowski (skarbnik) i Jan Tabencki (członek zarządu). A już w 1996 r. nastąpiła rekonstrukcja zarządu, w wyniku której prezesem został Jan Tabencki.

VIII. W gościnnych progach muzeum

Jan Tabencki Twórca i pierwszy kierownik Muzeum Ziemi Otwockiej, a następnie dyrektor samorządowego Otwockiego Centrum Kultury, pchnął działalność Towarzystwa na nowe tory. Funkcję prezesa TPO pełnił w latach 1996 – 2003. Okres ten jest dobrze udokumentowany; inicjatywy z lat 1996 – 1999 prezes Tabencki opisał w sprawozdaniu opublikowanym w „Roczniku otwockim 1999”, zachowały się sprawozdania i kronika obejmująca działalność Towarzystwa z lat 1999 – 2003.

W pierwszym, trzyletnim okresie kierowania pracami Towarzystwa, Jana Tabenckiego wspierał zarząd w składzie: Janina Fuksiewicz i Maciej Świerczyński (wiceprezesi), Alicja Azulewicz-Rek (sekretarz), Ryszard Borkowski (skarbnik) oraz Jolanta Barańska (członek zarządu). Pierwszym dużym przedsięwzięciem tego zarządu było zorganizowanie w auli Liceum Ogólnokształcącego im. K.I. Gałczyńskiego wystawy „Otwock – przeszłość, teraźniejszość”, ukazującej historię i rozwój miasta, jego architekturę i przyrodę. Wystawa została otwarta 3 maja 1996 r., 15 maja odbyło się  jeszcze poetyckie spotkanie z Kazimierzem Śladewskim i kosowskim poetą Mazlumem Saneją, a już 23 maja zainaugurowano cykl spotkań TPO pt. „Otwockie wieczory muzealne”.

Ta cykliczna impreza stała się w kolejnych latach wizytówką Towarzystwa, a jej współorganizatorem było Muzeum Ziemi Otwockiej. W ramach cyklu gośćmi TPO i muzeum byli artyści, samorządowcy, znawcy historii miasta, podróżnicy dzielący się wrażeniami ze swych wypraw. A oto niektóre tylko tematy „Otwockich wieczorów muzealnych” z lat 1996 – 1999, wraz z nazwiskami przedstawiających je gości: „Lata świetności Otwocka – uzdrowiska” (Witold Stefan Trybowski), „Wojskowa służba kobiet IV Rejonu AK Fromczyn” (Eugenia Szymczak), „Tragedia Żydów otwockich” (Artur Gelblum), „120 lat nadwiślańskiej linii kolejowej” (Maciej Świerczyński), „Architektura drewniana Otwocka i jego okolic. Próba określenia stylu” (Anna Radomska), „Księża Kazimierz Grelewski i Michał Oziębłowski – kandydaci na ołtarze”  (Franciszka Kurniawa i Mirosław Korwin-Kulesza).

Poza wieczorami muzealnymi Towarzystwo, samodzielnie lub we współpracy z innymi instytucjami, organizowało imprezy i spotkania poświęcone zarówno historii, jak i przyszłości miasta, np. zwiedzanie otwockiego cmentarza, czy seminarium „Otwock – Uzdrowisko, przegrana czy wciąż aktualna szansa” (przy współudziale Wydziału Promocji Urzędu Miasta). Imprezom towarzyszyły często wystawy i występy artystyczne – do najbardziej pamiętnych należy koncert z okazji międzynarodowego Dnia Teatru, zorganizowany 21 marca 1998 r. w Teatrze im. S. Jaracza, z udziałem Jolanty Russek-Matuszewskiej, Janiny Jaroszyńskiej, Ignacego Gogolewskiego, Macieja Pietrzyka i Ryszarda Wojtkowskiego.

Pierwsza kadencja zarządu pod przewodnictwem Jana Tabenckiego zaowocowała ważnymi publikacjami. Sam prezes tak o nich pisał: „Spektakularnym sukcesem i dorobkiem Towarzystwa jest opracowanie własnymi siłami i doprowadzenie do wydania trzech niezwykle ważnych z punktu widzenia historii Otwocka pozycji książkowych: dr. Witolda Stefana Trybowskiego „Dzieje Otwocka – uzdrowiska”, pracy „Andriolli – artysta, patriota, wizjoner”, „Błogosławieni ks. Kazimierz Grelewski i ks. Michał Oziębłowski”.”

Ponadto Towarzystwo miało udział w wydaniu i promocji zbiorów wierszy Ireny Sarneckiej-Derkacz, Kazimierza Śladewskiego i ks. Jana Młyńczaka. Do sukcesów TPO w latach 1996 – 1999 zaliczyć można także zorganizowanie, wraz z Muzeum Ziemi Otwockiej, konkursów: literackiego („Poznajemy korzenie naszych rodzin”) i fotograficznego („Otwock jakiego nie znamy”). W sprawozdaniu z działalności były prezes odnotowuje też powołanie w kwietniu 1999 r. Koła Przyjaciół Mlądza TPO.

W 1999 r. odbyły się po raz kolejny wybory władz Towarzystwa. Na stanowisku prezesa pozostał Jan Tabencki, w zarządzie znaleźli się także: Maciej Świerczyński i Wiesława Witczak (wiceprezesi), Alicja Azulewicz-Rek (sekretarz), Jolanta Barańska (skarbnik) i Izabela Michotek (członek zarządu). Zarząd pod przewodnictwem dotychczasowego prezesa kontynuował zapoczątkowaną w poprzedniej kadencji tradycję wieczorów muzealnych. Większość z ponad 30 spotkań w latach 1999 – 2003 odbyła się, zgodnie z nazwą, w Muzeum Ziemi Otwockiej, ale – podobnie jak w latach ubiegłych – imprezy TPO gościły również w teatrze miejskim. Tematy wieczorów muzealnych związane były głównie z historią miasta; organizowano wystawy, których wernisaże połączone były z koncertami i występami recytatorskimi (podczas jednego z nich można było posłuchać wierszy o Otwocku w interpretacji znanego aktora Jerzego Zelnika). Wydarzenia te gromadziły regularnie po kilkudziesięciu uczestników. Największym zainteresowaniem cieszył się wieczór poświęcony architektonicznemu stylowi, nazwanemu żartobliwie przez K.I. Gałczyńskiego świdermajerem – 22 marca 2001 r. w spotkaniu w muzeum z Leszkiem Korczakiem (urzędnikiem, ale także artystą grafikiem, uwieczniającym w swych pracach otwocką architekturę) i otwarciu wystawy „Otwock na starej i współczesnej fotografii” uczestniczyło blisko 80 osób.

Choć wieczory muzealne były główną formą działalności, w latach 1999 – 2003 nie brakowało innych przedsięwzięć. Towarzystwo uczciło 110. rocznicę śmierci Michała Elwiro Andriollego, organizując wycieczkę do Nałęczowa (w 2003 r.), gdzie znajduje się grób artysty. Członkowie TPO kwestowali na rzecz przebywających na wypoczynku w Otwocku dzieci z Podola. Inne inicjatywy  to m.in. udział w obchodach Roku Reymontowskiego 2000, zorganizowanie cyklicznego „Konkursu wiedzy o Otwocku” i wydanie „Almanachu otwockiego”– zbioru tekstów dotyczących głównie historii miasta, publikowanych wcześniej na łamach lokalnej prasy.

IX. Nie tylko historia

Władze Towarzystwa Przyjaciół Otwocka zmieniły się w 2003 r. Walne Zebranie Członków TPO zwołane 9 października wybrało m.in. nowy zarząd w składzie: Jolanta Barańska (prezes), Jolanta Kołyga-Szmidt (wiceprezes), Barbara Dudkiewicz (sekretarz), Jadwiga Rakowska (skarbnik) oraz Jarosław Kozłowski i Mirosław Korwin-Kulesza (członkowie zarządu).

Jolanta Barańska Jolanta Barańska kierowała działalnością Towarzystwa od 2003 do 2009 r. W okresie tym TPO, nie zaniedbując popularyzowania historii, silniej niż w poprzednich latach zaangażowało się w sprawy związane ze współczesnym życiem Otwocka, czego wyrazem były częste kontakty z Urzędem Miasta, Radą Miasta, a także innymi otwockimi organizacjami pozarządowymi. Nie bez znaczenia był zapewne fakt, że pani prezes miała w swoim dorobku zawodowym doświadczenia związane z pracą w otwockim ratuszu. Za jej kadencji powołano dwa zespoły: Zespół ds. Historycznych pod kierownictwem Jadwigi Rakowskiej i Zespół ds. Zagospodarowania Przestrzennego, którym z początku kierował Mirosław Korwin-Kulesza, a następnie Jarosław Kozłowski. Jak odnotowała Jolanta Barańska w sprawozdaniu przygotowanym na podsumowanie swej kadencji, zespoły te włączyły się do udziału w pracach nad ważnymi dla Otwocka dokumentami: Strategią Rozwoju Miasta, Planem Społeczno-Gospodarczym i Wieloletnim Planem Inwestycyjnym. TPO poparło starania ówczesnego prezydenta Otwocka o pozyskanie z europejskiego Funduszu Spójności „środków na realizację projektu zasadniczego poprawienia gospodarki wodno-ściekowej (…) opowiadając się za wariantem maksymalnym, umożliwiającym uporządkowanie docelowo zarówno sieci wodno-kanalizacyjnej, jak i infrastruktury drogowej naruszonej w trakcie jej realizacji.”

W ramach prac nad Strategią Rozwoju Miasta członkowie Zespołu ds. Historycznych  TPO zabiegali m.in. o podjęcie przez miejski samorząd i administrację działań pozwalających na uratowanie przed zniszczeniem unikatowych budynków, reprezentujących charakterystyczny dla Otwocka styl architektury drewnianej. Postulowali również wprowadzenie w prawie lokalnym zapisów, które zapewniłyby ład architektoniczny, zgodny z charakterem historycznej zabudowy. Byli też orędownikami utworzenia w Urzędzie Miasta stanowiska architekta-urbanisty, „który współpracując z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków” miałby także pieczę nad otwockimi zabytkami. ”

Wyrazem troski o uczczenie pamięci wybitnych otwocczan sprzed lat było przedłożenie przez Towarzystwo Radzie Miasta listy nazwisk proponowanych patronów ulic i skwerów. TPO zabiegało również o ochronę materialnego dziedzictwa historycznego Otwocka, m.in. uczestnicząc w pracach nad wykazem zabytków i obiektów objętych opieką konserwatorską oraz domów i miejsc o szczególnym znaczeniu w historii miasta, a także występując z pismami do władz o ochronę konkretnych obiektów. Ciekawym epizodem w działalności Zespołu ds. Historycznych był udział w pracach nad filmem Marii Wiśnickiej „Tradycja i współczesność Otwocka”. Konsultantką historyczną projektu była należąca do tego zespołu Barbara Matysiak, a w filmie wykorzystano zdjęcia ze zbiorów członków TPO.

Bardzo ważne miejsce w działalności Zespołu ds. Historycznych, ale też całego Towarzystwa, zajmowało w omawianym okresie przywracanie pamięci o otwockich Żydach i ich tragicznym losie podczas niemieckiej okupacji miasta. TPO nawiązało współpracę ze Społecznym Komitetem Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich i nie tylko współorganizowało Marsze Pamięci 19 sierpnia – w rocznice zagłady otwockiego getta – ale także pomagało żydowskim rodzinom szukającym w Otwocku śladów przodków. Szczególnie zaangażowana w działalność w tym zakresie była Jadwiga Rakowska. Natomiast sama prezes Jolanta Barańska wiele starań poświęciła przybliżeniu współczesnym mieszkańcom miasta wiedzy o Irenie Sendlerowej i jej latach dziecinnych spędzonych w Otwocku (późniejsza bohaterka ratująca w Warszawie żydowskie dzieci była córką znanego w Otwocku lekarza, Stanisława Krzyżanowskiego). Na wniosek TPO w 2004 r. prezydent Otwocka wręczył Irenie Sendlerowej Złotą Sosenkę – odznakę przyznawaną osobom szczególnie zasłużonym i związanym z Otwockiem.

W latach 2003 – 2009, podobnie jak w kadencji poprzednich władz, zorganizowano szereg spotkań tematycznych, wieczorów artystycznych, a także – co było nowością – projekcji filmowych. Spotkania odbywały się głównie w Muzeum Ziemi Otwockiej, niektóre z nich miały charakter plenerowych pikników. Na uwagę zasługuje współpraca podczas realizowania wielu przedsięwzięć z innymi organizacjami pozarządowymi działającymi w mieście – kołem Polskiego Klubu Ekologicznego „Otwockie sosny”, miejscowym oddziałem PTTK i wspomnianym  Społecznym Komitetem Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich, a także z instytucjami samorządowymi, zwłaszcza Otwockim Centrum Kultury. To właśnie we współpracy z OCK zorganizowano trzy kolejne edycje konkursu wiedzy o Otwocku.

Inicjatywą zasługującą na oddzielne omówienie jest plebiscyt pod nazwą „Zasłużony i popularny otwocczanin 90-lecia miasta”, zorganizowany przez TPO w 2006 r. we współpracy z lokalną prasą. Pomysłodawcą plebiscytu był Gerard Wołodźko, członek TPO, znany przede wszystkim jako wieloletni działacz sportowy. Na łamach gazet ukazywały się kupony z nazwiskami osób nominowanych w sześciu kategoriach: ochrona zdrowia i lecznictwo; kultura, sztuka i twórczość; gospodarka handel i ochrona środowiska; samorząd, administracja państwowa, działalność społeczno-polityczna; oświata i wychowanie oraz sport i turystyka. Sylwetki nominowanych czytelnicy gazet mogli poznać dzięki biogramom, również zamieszczonym w gazetach, opracowanym przez Annę Szymańską-Petryk. Wśród kandydatów do miana zasłużonego i popularnego otwocczanina 90-lecia znalazły się zarówno postacie historyczne, jak i współcześni mieszkańcy miasta (m.in. członkowie TPO). W trakcie plebiscytu do organizatorów wpłynęło ponad 850 wypełnionych kuponów. Po podliczeniu oddanych głosów wyłoniono laureatów, a wyniki plebiscytu zostały ogłoszone 9 listopada 2006 r. podczas uroczystości obchodów jubileuszu 90-lecia miasta. Niewątpliwą zasługą organizatorów plebiscytu było przybliżenie współczesnym postaci i zasług ludzi, którzy na przestrzeni 90 lat przyczynili się do rozwoju Otwocka w różnych dziedzinach.

Jolanta Barańska, kończąc swoje sprawozdanie z działalności TPO w latach 2003 – 2009, przypomniała o indywidualnych dokonaniach członków Towarzystwa: „docenić należy również autorów (…) licznych, cyklicznie zamieszczanych w lokalnej prasie, artykułów popularyzujących wiedzę o naszym mieście, jego historii, architekturze, mieszkańcach i rodzinach z nim związanych, różnych wydarzeniach w życiu Otwocka i jego mieszkańców, a także o ochronie przyrody i środowiska naturalnego. Szczególne podziękowania dla pań: Barbary Matysiak, Barbary Dudkiewicz, Ireny Fijałkowskiej i pana Macieja Świerczyńskiego.”

X. TPO 100 lat później

Sebastian Rakowski Do obchodów swego 100-lecia Towarzystwo przygotowywało się pod kierownictwem zarządu wybranego podczas Walnego Zebrania Członków w grudniu 2009 r. W skład tego zarządu weszli: prezes Sebastian Rakowski (historyk, kierownik Muzeum Ziemi Otwockiej, autor licznych wystaw i publikacji związanych z Otwockiem), wiceprezesi Jerzy Rybak (były radny, wieloletni działacz organizacji pozarządowych) i Przemysław Bogusz (polonista, dziennikarz), sekretarz Maciej Gągała (archeolog po studiach na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, dziennikarz samorządowej Gazety Otwockiej), skarbnik Jadwiga Kowara (wieloletnia kierowniczka działu kadr Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy, działaczka związków zawodowych i organizacji społecznych), a także członkowie – Barbara Matysiak (popularyzatorka historii Otwocka, autorka i współautorka licznych publikacji prasowych oraz książkowych), Anna Szymańska-Petryk (absolwentka Politechniki Warszawskiej, współwłaścicielka rodzinnego zakładu rzemieślniczego) oraz Jarosław Kozłowski (nauczyciel, doświadczony samorządowiec, były przewodniczący otwockiej Rady Miasta, następnie starosta powiatu otwockiego).

Nowy zarząd rozpoczął działalność od uregulowania spraw formalnych – m.in. przygotował projekt nowego statutu, zatwierdzony przez Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków w lutym 2010 r. Zmiana statutu służyła rozszerzeniu działalności poza sferę kulturalną, a także umożliwieniu prowadzenia działalności gospodarczej i pozyskiwania środków. Uruchomiona została strona internetowa TPO, na której ukazują się m.in. relacje z imprez organizowanych przez Towarzystwo.

Opierając się na danych dostępnych w powojennych publikacjach, mówiących o utworzeniu TPO w 1911 r., zarząd przygotowywał program imprez, które miały uświetnić jubileuszowy rok 2011. Odbyły się wystawy o tematyce historycznej, wieczory autorskie otwockich pisarzy, a także cykl koncertów piosenki literackiej, z udziałem znanych artystów tego nurtu (wystąpili m.in. Marek Majewski, Ryszard Makowski, Leszek Czajkowski i Tomasz Szwed). Dzięki zaangażowaniu otwockiej poetki Marii Kościuszko, TPO zorganizowało poetycką imprezę o ogólnopolskim zasięgu – Jesienne Święto Poezji.

Zbierając materiały do rocznicowej publikacji autorowi niniejszego opracowania udało się natrafić na dokumenty zachowane w  Archiwum Państwowym m. st. Warszawy, świadczące o tym, że formalne początki TPO datować należy na rok 1912, a nie 1911, jak wcześniej sądzono. W związku z tym zarząd podjął decyzję o przedłużeniu obchodów stulecia na rok 2012. Do najważniejszych inicjatyw zaplanowanych w związku z jubileuszem należy przygotowanie publikacji związanych z historią Towarzystwa i miasta oraz zorganizowanie, we współpracy z innymi organizacjami i instytucjami, Festiwalu Świdermajer. W ramach tej imprezy, której celem były promocja stylu drewnianej architektury „linii otwockiej” oraz upowszechnianie wiedzy na jej temat, odbyły się pokazy, konkursy, wycieczki piesze oraz rowerowe, wykłady i happeningi.

Prezentując to opracowanie mam świadomość, że nie wyczerpuje ono szerokiego tematu, jakim jest działalność Towarzystwa Przyjaciół Otwocka na przestrzeni stu lat. Mam nadzieję, że stanie się ono przyczynkiem do poszukiwań i twórczej pracy osób zainteresowanych historią miasta i ludzi, co w przyszłości znajdzie odbicie w kolejnych publikacjach, bogatszych o nieznane dziś szerzej fakty. Dziękuję za pomoc okazaną podczas przygotowywania niniejszego opracowania – pani Jadwidze Rakowskiej (za tłumaczenie archiwalnych dokumentów z języka rosyjskiego) oraz panu Maciejowi Mużaczowi (za przesłanie tekstów z przedwojennej prasy).

Przemysław Bogusz